Oficjalny Serwis Klubu

Piłkarze ŁTS Łabędy zrobili kolejny krok w kierunku awansu do ligi okręgowej i Mistrzostwa A-klasy pokonując w 30 kolejce Olimpie Pławniowice 4:0.

Przebieg meczu miał podobny scenariusz do wielu jakie mieliśmy okazję w tym sezonie oglądać – czyli niemrawa pierwsza połowa i pokaz siły w drugiej. Aczkolwiek będąc uczciwym, to że do przerwy było „tylko” 1:0 nasi piłkarze zawdzięczają samym sobie, bo mogło być zdecydowanie więcej. Pierwsza groźna sytuacja pod bramką Olimpii miała miejsce w 12 minucie, Sławek Kantor dobrze przyjął piłkę w polu bramkowym, ale został zablokowany. W 14 minucie Rafał Adamczyk niecelnie uderzał piłkę głową. W 20 minucie Kantor ładnie przymierzył z rzutu wolnego, ale bramkarz zdołał dosięgnąć piłkę zmierzającą w okienko bramki. W 24 minucie pierwszy i ostatni raz zadrżały serca kibiców ŁTS, jednak groźna sytuacja wyniknęła z nieporozumienia w naszym bloku obronnym. Dwie minuty później swoją szansę w jednej akcji mieli Majerowski, Gorlicki i Pająk, po strzale tego ostatniego piłka powędrowała na rzut rożny, a stały fragment gry to niezawodny Rafał Adamczyk i pierwsza bramka dla Łabędzian. W 32 minucie Damian Pająk uderzył piłką w słupek, w 34 Łukasz Magiera niecelnie z dystansu, a w 40 Krzysztof Dłubała przeniósł piłkę nad poprzeczką po rzucie wolnym. W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił i tylko kwestią czasu były kolejne bramki. Już w 49 minucie Dłubała idealnie wyłożył piłkę w polu karnym Danielowi Gorlickiemu, który posłał piłkę nad bramką. Pięć minut później bliscy szczęścia byli kolejno Piotr Gogolok i Łukasz Magiera. Wreszcie przyszła 69 minuta i kibice mogli podziwiać prawdziwy „one man show” w wykonaniu Krzysztofa Dłubały. O ile pierwszy piękny mierzony strzał minął spojenie, o tyle dwa kolejne znalazły drogę do siatki. Najpierw w 71 idealnie uderzył piłkę głową, a dwie minuty później strzałem z dystansu nie dał szans bramkarzowi gości. W 83 minucie strzelanie bramek zamknął klamrą Rafał Adamczyk uzyskując swój dublet w tym meczu. Swoje okazje w końcówce spotkania mieli też Dawid Majerowski, Piotr Sigmundzik i Marcin Kafanke. Mocna piątka za pokaz mocy naszych piłkarzy i jednocześnie mały minus za nieskuteczność, ale zwycięzców się nie osądza…. Przed nami ostatni krok do upragnionego awansu.

Tekst Michał Wojtowicz

Skład ŁTS Łabędy:

Lawacz- Goryczka, Gogolok, Adamczyk, Majerowski, Dłubała (82' Bielec), Kantor, Ignacek, Magiera (63' Wyciślik), Gorlicki (63' Sigmundzik), Pająk (80' Kafanke).

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Nasi Sponsorzy:

 

 

 

 

 

 
Patronat medialny:
Nasze logo: